Białostoccy radiesteci

Posted on Wrz 15, 2013

Posta­no­wi­łem poku­sić się o wspo­mnie­nie doty­czące biało­stoc­kich radie­ste­tów. Była to niegdyś dość prężna grupa ludzi zain­te­re­so­wa­nych tym, jak żyć zdrowo i jak rozwi­jać niezwy­kłe zdol­no­ści tkwiące w każdym z nas. Radie­ste­zja posiada tę zaletę, iż stwa­rza możli­wość osobi­stego doświad­cza­nia i ekspe­ry­men­to­wa­nia. Stąd też wzięło się duże zain­te­re­so­wa­nie tą dzie­dziną wiedzy w latach 80-tych i 90-tych XX wieku. W całej Polsce powsta­wały liczne kluby i zrze­sze­nia radie­ste­zyjne i psycho­tro­niczne. Biały­stok stał się jednym z takich ośrodków.

Moja rela­cja nie jest jakąś szcze­gó­łową mono­gra­fią, ale stanowi po prostu garść wspo­mnień o cieka­wych pasjach i ludziach, których warto ocalić od zapo­mnie­nia, tym bardziej, że część z nich już odeszła na zawsze.

   Do pionie­rów tej dzie­dziny wiedzy na Podla­siu nale­żał dr Edward Naru­sze­wicz, specja­li­sta od rolnic­twa, który prak­tyką radie­ste­zyjną zajmo­wał się kilka­dzie­siąt lat. Jako cieka­wostkę mogę podać, że był na moich chrzci­nach, gdyż w latach 50-tych praco­wał z moją mamą w jednej instytucji.

            Z kolei inny Biało­sto­cza­nin  inż. Robert Kurha­no­wicz trud­nił się przez wiele lat wier­ce­niem studni i swoje zdol­no­ści różdż­kar­skie wyko­rzy­sty­wał na co dzień w pracy.

            Inż. Zygmunt Mieszkowicz-Adamowicz zain­te­re­so­wał się radie­ste­zją jesz­cze w latach 70-tych. Ekspe­ry­men­to­wał z neutra­li­za­cją szko­dli­wego promie­nio­wa­nia geopa­tycz­nego, uczest­ni­czył w konfe­ren­cjach radiestezyjnych.

Legitymacja PTP

Legi­ty­ma­cja PTP

Stani­sław Powi­chrow­ski dzia­łacz Biało­stoc­kiego Towa­rzy­stwa Przy­ja­ciół Sztuk Pięk­nych był również zapa­lo­nym radie­stetą. Z inicja­tywy pana Stani­sława w ówcze­snej siedzi­bie towa­rzy­stwa przy ul. Warszaw­skiej 27 spoty­kali się od końca roku 1982 przez dobre kilka­na­ście miesięcy ludzie zain­te­re­so­wani radie­ste­zją oraz psycho­tro­nika i medy­cyną alter­na­tywną. Stwo­rzył zręby Biało­stoc­kiego Stowa­rzy­sze­nia Radie­ste­tów (BSR), któremu na początku prze­wod­ni­czył, a ja jako jego zastępca miałem okazję przez kilka lat wspie­rać tworzącą się orga­ni­za­cję. W tamtym czasie i kilka razy później wygła­sza­łem w stowa­rzy­sze­niu prelek­cje i orga­ni­zo­wa­łem wspólne ekspe­ry­menty i bada­nia.  BSR zare­je­stro­wano oficjal­nie w 1983 r. Nato­miast w 1987 r. stało się ono oddzia­łem Polskiego Towa­rzy­stwa Psycho­tro­nicz­nego, którego centrala mieściła się w Warszawie.

Wykład Leszka Mateli "Radiestezja za granicą" zorganizowany przez PTP 7.10.1987 r.

Wykład Leszka Mateli “Radie­ste­zja za granicą” zorga­ni­zo­wany przez PTP 7.10.1987 r.

W dysku­sjach, spotka­nia i odczy­tach poświę­co­nych radie­ste­zji i sposo­bom zdro­wego życia uczest­ni­czyło wiele osób pracu­ją­cych na biało­stoc­kich uczel­niach. Nale­żeli do nich m.in. dr inż. Andrzej M. Głady­szew­ski, wybitny specja­li­sta w dzie­dzi­nie pomia­rów elek­trycz­nych z Poli­tech­niki Biało­stoc­kiej, Euge­niusz Pasz­kow­ski z Wydziału Budow­nic­twa i Inży­nie­rii Środo­wi­ska tejże uczelni, Stani­sław Chmie­lew­ski z Zakładu Biofi­zyki Akade­mii Medycz­nej oraz dr inż. Jerzy Sien­kie­wicz ekspert z dzie­dziny infor­ma­tyki i staty­styki medycz­nej, dziś kieru­jący Podla­skim Ośrod­kiem Naukowo-Badawczym.

dr inż. Jerzy Sienkiewicz podczas pomiarów promieniowań elektromagnetycznych. (Zdj. L.Matela)

dr inż. Jerzy Sien­kie­wicz podczas pomia­rów promie­nio­wań elek­tro­ma­gne­tycz­nych.
(Zdj. L.Matela)

Zasto­so­wa­nie radie­ste­zji w archi­tek­tu­rze i budow­nic­twie propa­go­wali m.in. inż. Jerzy Kreto­wicz oraz Andrzej Osta­szew­skiOleg Czer­ski z Miasto­pro­jektu. Wspo­ma­gał ich również inż. Bazyli Krysiuk, budow­ni­czy licz­nych cerkwi na Podla­siu. W spotka­niach radie­ste­tów w latach 80-tych uczest­ni­czył również aktyw­nie ksiądz z kościoła farnego w Białymstoku.

W dzia­łal­ność stowa­rzy­sze­nia radie­ste­tów włączał się w latach 80-tych inż. Zdzi­sław Jabło­now­ski. Począt­kowo dzia­łał aktyw­nie jako różdż­karz, ale z czasem wyspe­cja­li­zo­wał się w bioener­go­te­ra­pii. Rozpo­czął przyj­mo­wa­nie pacjen­tów w biało­stoc­kiej Spół­dzielni Lekar­skiej “Esku­lap” jako bioma­sa­ży­sta, a w 1989 roku otwo­rzył własny gabi­net tera­pii natu­ral­nych “Izyda”, który prowa­dzi do dziś. Urucho­mił też aptekę Izyda, w której sprze­da­wane są m.in. leki home­opa­tyczne. W tamtym okre­sie w pracach BSR uczest­ni­czył również bioener­go­te­ra­peuta z Czar­nej Biało­stoc­kiej Tade­usz Wichliń­ski.

Spotkania PTP były forum wymiany myśli dotyczącej radiestezji i zdrowego życia (Zdj. T.Toczydłowska)

Spotka­nia PTP były forum wymiany myśli doty­czą­cej radie­ste­zji i zdro­wego życia (Zdj. T.Toczydłowska)

Wśród indy­wi­du­ali­stów w dzie­dzi­nie radie­ste­zji dzia­ła­ją­cych w Białym­stoku należy wymie­nić Lecha Garleya. Prowa­dził bardzo ciekawe prace badaw­cze doty­czące związ­ków promie­nio­wa­nia geopa­tycz­nego z wypad­kami drogo­wymi. Współ­pra­co­wał w tym zakre­sie z biało­stocką drogówką.

W spotka­niach poświę­co­nych radie­ste­zji i profi­lak­tyce proz­dro­wot­nej uczest­ni­czyli też ludzie sztuki i muzyki. Warto tu wymie­nić nauczy­ciela muzyki oraz mala­rza Romu­alda Jóźków. Na prze­ło­mie lat 80-tych i 90-tych w dysku­sjach, prelek­cjach i ekspe­ry­men­tach brał również aktywny udział Paweł Jezier­ski, elek­tro­tech­nik i krót­ko­fa­larz (nota bene mój kolega z lat dzie­ciń­stwa, który miesz­kał nieopo­dal mnie na ul. Grun­waldz­kiej) oraz Ryszard Kwacze­niuk z labo­ra­to­rium drogownictwa.

Paweł Jezierski przeprowadza testy psychokinetyczne z Luizą W. (zdj. L.Matela)

Paweł Jezier­ski prze­pro­wa­dza testy psycho­ki­ne­tyczne z Luizą W. (zdj. L.Matela)

Auto­rem cieka­wych prac z dzie­dziny radie­ste­zji oraz medy­cyny alter­na­tyw­nej jest zwią­zany z biało­stoc­kim środo­wi­skiem dr Karol Sokól­ski, któremu dzia­łal­no­ści poświę­cam oddzielny rozdział ( patrz: dr Karol Sokól­ski – nauko­wiec i radie­steta )

Jednym z aktyw­nych człon­ków stowa­rzy­sze­nia był Ryszard Duchiń­ski, radie­steta i bioner­go­te­ra­peuta, specja­li­sta od digi­to­punk­tury (masażu ener­ge­tycz­nego punk­tów akupunktury).

Unikalne na skalę co najmniej euro­pej­ską ekspe­ry­menty w dzie­dzi­nie promie­nio­wa­nia kształ­tów i wyko­rzy­sta­nia pira­mid prze­pro­wa­dzał Antoni Dwile­wicz (o jego zasłu­gach w tym zakre­sie patrz arty­kuł: Pyra­mid Power w Białym­stoku).

W spotka­niach uczest­ni­czyła Czesława Matu­le­wicz, która z kolei specja­li­zo­wała się w tera­pii za pomocą mis tybe­tań­skich osią­ga­jąc przy tym ciekawe wyniki.

Nowa­tor­skie prace badaw­cze i konstruk­cyjne w dzie­dzi­nie radie­ste­zji i różnego rodzaju urzą­dzeń psycho­tro­nicz­nych prowa­dzili Jaro­sław Topo­lań­ski oraz Jerzy Bruzgo. Ostatni z wymie­nio­nych opra­co­wał nowe modele pira­mid i różdżek umoż­li­wia­ją­cych pomiary różnego rodzaju subtel­nych ener­gii. W pracowni Jerzego Bruzgi powstały też unikalne ener­ge­ty­za­tory i odpro­mien­niki, których zasada dzia­ła­nia oparta była o promie­nio­wa­nie kształtu. Jednym z bardziej inno­wa­cyj­nych pomy­słów było wyko­rzy­sta­nie oddzia­ły­wa­nia ukła­dów spiral. Polep­szały one zarówno ener­ge­tykę pomiesz­czeń jak i niwe­lo­wały skutki różnych szko­dli­wych promie­nio­wań, w tym geopa­tycz­nych jak i elek­tro­smogu. Z kolei Jaro­sław Topo­lań­ski wyspe­cja­li­zo­wał się w stoso­wa­niu i produk­cji produk­tów pszczelich.

Energetyzator Jerzego Bruzgo na bazie potrójnej spirali. (Zdj.Leszek Matela)

Ener­ge­ty­za­tor Jerzego Bruzgo na bazie potrój­nej spirali. (Zdj.Leszek Matela)

Człon­ko­wie i sympa­tycy Biało­stoc­kiego Stowa­rzy­sze­nia Radie­ste­tów spoty­kali się nie tylko na ul., Warszaw­skiej, ale w okre­sie później­szym w świe­tlicy przy base­nie na ul. Włókien­ni­czej. Od początku lat 90-tych miej­scem spotkań ludzi zain­te­re­so­wa­nych proble­ma­tyką radie­ste­zyjną, psycho­tro­niczną i para­me­dyczną stał się Dom Kultury „Zachęta” przy ul. Piastow­skiej. 30 listo­pada 1992 r. utwo­rzono tu samo­dzielne Podla­skie Towa­rzy­stwo Psycho­tro­niczne z siedzibą w Białym­stoku. Spotka­nia zaczęły odby­wać się regu­lar­nie w każdą drugą i czwartą środę miesiąca przy­cią­ga­jąc nieraz duże rzesze słucha­czy. Przy­cho­dzili na nie ludzie różnej profe­sji i w różnym wieku.  Warto wspo­mnieć, że do najstar­szych człon­ków PTP nale­żała Marianna Borej­szo – rocz­nik 1920 (nota bene specja­listka od uprawy biodynamicznej).

Prelekcje w DK Zachęta przyciągały wiele osób (zdj. T.Toczydłowska)

Prelek­cje w DK Zachęta przy­cią­gały wiele osób (zdj. T.Toczydłowska)

W okre­sie od 24.05.2000 r. do  11.06.2003 r. preze­sem PTP była Teresa Toczy­dłow­ska, radie­stetka, tera­peutka i autorka książki Uważaj na myśli, słowa, obrazy oraz nagrań tera­peu­tycz­nych, dziś prowa­dząca Centrum Tera­pii i Eduka­cji ANTER. (patrz: http://www.toczydlowska.eu/?home )   W ciągu wspo­mnia­nych trzech lat pani Teresa nadała nowy impuls dzia­łal­no­ści towa­rzy­stwa zapra­sza­jąc cieka­wych prelegentów.

W ówcze­snym zarzą­dzie dzia­łali także: Justyna Kaliń­ska (specja­li­zu­jąca się w medy­cy­nie natu­ral­nej i bioma­sa­żach), Świe­tłana Roma­niuk (mająca ciekawą prak­tykę w dzie­dzi­nie nume­ro­lo­gii), Robert P. Gryguć, Roman Kowa­le­wicz (znawca masażu klasycz­nego) Piotr Ossow­ski.

Ostat­nim z prze­wod­ni­czą­cych PTP był Wale­rian Olechno, emery­to­wany nauczy­ciel i bioener­go­te­ra­peuta. W skład zarządu PTP w tamtym okre­sie wcho­dzili również: Joanna Kropiw­nicka, Irena Laskow­ska, Marek Chmie­lew­ski oraz Robert P. Gryguć.  Niestety poja­wiły się różne trud­no­ści orga­ni­za­cyjne i Podla­skie Towa­rzy­stwo Psycho­tro­niczne rozwią­zano na początku 2004 r.

Po 2004 spotka­nia odby­wały się przez jakiś czas w pomiesz­cze­niach Podla­skiego Centrum Szko­le­nia Psycho­tro­nicz­nego Bionesa na rogu Jana Pawła II i Wierz­bo­wej. Dzia­łal­ność ta jednak po kilku­na­stu miesią­cach wygasła.

Kto wie, może w przy­szło­ści osoby zain­te­re­so­wane radie­ste­zją i psycho­tro­niką będą chciały w stolicy Podla­sia ponow­nie utwo­rzyć klub wymiany myśli z tego zakresu.

Miej­scem spotkań zwią­za­nych z promo­cją zdro­wia, ezote­rykę i psycho­tro­niką była także w latach  90-tych restau­ra­cja wege­ta­riań­ska Ananda przy ul. Warszaw­skiej w Białym­stoku prowa­dzona wówczas przez Wiktora Faluka.

 Również Tade­usz P. Szew­czyk, nauczy­ciel reiki i autor ksią­żek orga­ni­zo­wał ciekawe kursy i spotka­nia  w swoim ośrodku przy ul. Anto­niuk Fabryczny, a następ­nie w Centrum Tera­pii Vigor przy ul. ks. Syczew­skiego. Właści­ciel centrum opra­co­wał m.in. własną metodę czysz­cze­nia aury (za pomocą świecy) oraz biopola czło­wieka (z wyko­rzy­sta­niem jajka).

Ważnym wyda­rze­niem było powsta­nie w Białym­stoku w 1992 r. Wydaw­nic­twa Astrop­sy­cho­lo­gii, publi­ku­ją­cego książki m.in. z takich dzie­dzin jak: parap­sy­cho­lo­gia, radie­ste­zja, psycho­lo­gia, ezote­ryka, medy­cyna natu­ralna i rozwój osobi­sty. Na koniec 2009 r. ogólna liczba wyda­nych pozy­cji osią­gnęła ponad 600 tytu­łów, a łączny nakład prze­kro­czył 1,5 miliona egzem­pla­rzy. Publi­ko­wali tu swoje prace najwięksi krajowi specja­li­ści z dzie­dziny psycho­tro­niki cieszący się między­na­ro­dową renomą. Szkoda, że dziś rzadko Wydaw­nic­two Astrop­sy­cho­lo­gii wydaje rodzi­mych auto­rów, nasta­wia­jąc się na tłuma­cze­nia z języ­ków obcych.

Przy wydaw­nic­twie powo­łano poli­ce­alne Studium Psycho­lo­gii Psycho­tro­nicz­nej, dzięki któremu osoby zain­te­re­so­wane wspo­mnia­nymi dzie­dzi­nami wiedzy mogą pogłę­biać swoją wiedzę. Ciekawą inicja­tywą Studia Astrop­sy­cho­lo­gii jest rozpo­częty w paździer­niku 2005 r. cykl spotkań z serii „Astro­piątki”, których celem jest popu­la­ry­za­cja wiedzy z dzie­dziny psycho­lo­gii, parap­sy­cho­lo­gii, psycho­tro­niki, zdro­wego stylu życia, tera­pii natu­ral­nych. Poru­szane tematy to: szeroko pojęta bioener­go­te­ra­pia, astro­lo­gia, feng shui, tarot, runy, karty, uzdra­wia­nie duchowe i inne równie ekscy­tu­jące dzie­dziny. Wykłady mają charak­ter otwarty, a wstęp jest wolny. Odby­wają się one prze­waż­nie dwa razy w miesiącu w piątki o godz. 17 w sali konfe­ren­cyj­nej nr 44 przy ulicy Anto­niuk Fabryczny 55

 http://www.studioastro.pl/?art=astropiatki

Z pewno­ścią dzieje biało­stoc­kiego środo­wi­ska radie­ste­tów i psycho­tro­ni­ków nie są jakimś zamknię­tym rozdzia­łem. Warto je dalej aktu­ali­zo­wać. W stolicy Podla­sia działa nadal wielu pasjo­na­tów mają­cych ciekawe osią­gnię­cia we wspo­mnia­nych dzie­dzi­nach. Poja­wiają się też nowi ludzie pełni pomy­słów i zapału. Jeśli kogoś w tych wspo­mnie­niach pomi­ną­łem, proszę mi o tym przy­po­mnieć drogą mailową. Posta­ram się w miarę możli­wo­ści swoją rela­cję uzupeł­nić i rozszerzyć. 

 Leszek Matela

infor­ma­cje o auto­rze niniej­szego opra­co­wa­nia: http://leszekmatela.com/o-autorze/