Księżyc w tradycjach Słowian

Posted on Lip 30, 2020

KSIĘŻYC W TRADYCJACH SŁOWIAN

Leszek Matela, autor książki „Słowiańskie korzenie”

Oddziaływanie Księżyca nasi przodkowie wykorzystywali w praktyce. Miało to przejaw w kulcie naszego satelity oraz w tradycjach, których część daje się jeszcze prześledzić. Np. w Bułgarii ukazujący się na niebie po nowiu jego wąski sierp witano korowodami i pieśniami. Kobiety biorące udział w tych księżycowych ceremoniach przynosiły ze sobą chleb. Wierzono, iż dzięki temu, wraz z przybywaniem tarczy na niebie, zwiększą się zasoby żywności. Uroczystości służyły zapewnieniu pięknej pogody przez cały miesiąc oraz obfitości plonów. Gdy dostrzegano sierp młodego Księżyca, często zdejmowano czapki i pozdrawiano go, a nawet modlono w celu zapewnienia zdrowia. Zwyczaj ten przetrwał i w późniejszych chrześcijańskich czasach, gdy zobaczono na niebie świecący „rogalik”, żegnano się i modlono.

W Polsce, jak opisywał Kazimierz Moszyński w „Kulturze ludowej Słowian”, znano powiedzenie: Witaj księżycu, niebieski dziedzicu! Tobie złota korona, a mnie zdrowie i fortuna. U Kaszubów odnotowano wierzenie, iż jeśli ktoś pokłoni się nowemu Księżycowi trzykrotnie i pomyśli jakieś życzenie, wówczas się ono niezawodnie spełni. Znana też była wiara, że w czasie nowiu na uroczyskach szaleją różne duszki przyrody i demony. Na Grodzieńszczyźnie w pierwszych dniach nowego Księżyca składano ofiary i wznoszono modły.  Wystrzegano się również wtedy ciężkiej pracy. Wszystkie praktyki magiczne odbywane w czasie młodego Księżyca, miały na celu zapewnienie dostatku i pomnożenie bogactw przez cały miesiąc.  Na Rusi nazywano go „młodym księciem” (mładyj kniaź). W Polsce na niektórych obszarach stosowano ponoć dość powszechnie pozdrowienie „Witaj Księżycu”. Czyniono to, gdy nasz naturalny satelita pojawiał się na niebie po nowiu.

Cykle księżycowe uwzględniano w słowiańskim zielarstwie. Na Białorusi i Ukrainie do tej pory zioła zbiera się podczas nowiu i w czasie wzrastania Księżyca. Uważa się, iż wtedy rośliny są najskuteczniejsze w leczeniu. Z kolei gdy go ubywa na niebie, zaleca się, aby nie zbierać ziół. Także zamawiacze chorób, szeptuchy i uzdrawiacze uwzględniali fazy lunarne. Na ogół uznawano, że najlepiej „zamawiać” na ostatniej kwadrze, a najgorzej na nowiu. A to dlatego, iż uważano, że zmniejszanie się Księżyca wspomaga ustępowanie stanu chorobowego. Natomiast powiększająca się jego tarcza może sprzyjać rozwojowi choroby i nasilaniu się objawów.

Wśród  dawnych Słowian istniał zwyczaj  przystrzygania sobie włosów w czasie nowiu. Jeśli chodzi o wesela, często wiązano je z fazami Księżyca. Jeśli odbywało się one czasie pełni, uważano, że w domu nowożeńców będzie również pełno, czyli będzie panował dostatek. Wyrażano także przekonanie, że trzoda chlewna i bydło kupowane w trakcie pełni będzie się dobrze hodowało i osiągało dobrą wagę. Również rybacy i myśliwi preferowali  tę fazę do zastawiania sieci lub wyruszania na polowania.

Na Kaszubach prano oraz myto izby przy ubywającym Księżycu, ponieważ uważano, że środki piorące bądź czyszczące działają wtedy najskuteczniej.

Na Słowiańszczyźnie istniało wiele przesądów związanych z naszym naturalnym satelitą. Uważano, że wyciąga on siły witalne z małych dzieci. Dlatego też starano się tak ustawiać łóżka, aby nigdy śpiącego dziecka nie oświetlało jego światło. W celu zapobieżenia negatywnego oddziaływania, stawiono też naczynie z wodą przy oknie, aby się w nim odbijający Księżyc „utopił”.

Dostrzegano również związek ze sferą zmarłych. Znane było wierzenie, że gdy Księżyca nie widać na niebie w czasie nowiu, przyświeca on na tamtym świecie zmarłym.

Z opowieści Hucułów dowiemy się, że jest on zjadany przez wilki; zostaje tylko wąski sierp, który następnie odrasta, aby znowu zostać pożarty. W dawnych legendach ukraińskich występują zamiast wilków – wilkołaki.  W podobny sposób tłumaczono zaćmienia naszego naturalnego satelity. Uważano, że wspomniane zjawisko astronomiczne wywołuje negatywną przemianę na Ziemi, a co za tym idzie – nadejście głodu bądź innego rodzaju kataklizmu.

Znane też było, szczególnie wśród Słowian południowych, wierzenie, że czarownice potrafią ściągać Księżyc na Ziemię i doić. W dawnych wyobrażeniach ludowych kojarzono to ciało niebieskie z krową. W Bułgarii znane są barwne opowieści, jak to czarownice ściągają Księżyc. Otóż w tym celu wiedźmy miały rozbierać się do naga i odmawiać specjalne zaklęcia nad kotłem z czarodziejskimi ziołami oraz sitem. W czasie tego rytuału pokrapiać się też miały wodą. Księżyc schodził wówczas na Ziemię w postaci krowy, a czarownice doiły ją, aby uzyskać mleko nadające się do różnego rodzaju magicznych rytuałów. Tak powiadają legendy na Bałkanach. Możliwe, że była to przenośnia, a chodziło nie tyle o ściągnięcie Księżyca, co jego energii.

Nie zapominaj o dawnych tradycjach naszych przodków. Zapoznaj się z z moją książką SŁOWIAŃSKIE KORZENIE:

http://leszekmatela.com/slowianskie-korzenie-poznaj-tradycje-przodkow/