Jiddu Krishnamurti i jego dzieło

W dziejach duchowości i myśli ezoterycznej niezwykłe miejsce zajmuje Jiddu Krishnamurti (1895-1986), jeden z największych myślicieli XX w.

Znać siebie – powiedział kiedyś podczas jednej z dyskusji Krishnamurti – znaczy śledzić wciąż z dnia na dzień, z minuty na minutę, tok własnych myśli i uczuć. Poznawać to, co jest w nas, nie powierzchownie, lecz przez bezpośrednie czujne oglądanie, bez potępiania, bez osądu, bez wartościowania i bez porównań. Spróbujcie prześledzić to, a przekonacie się jak ogromnie trudne jest dla umysłu, ćwiczonego setki lat właśnie w porównywaniu, potępianiu, ocenianiu i wartościowaniu, zatrzymanie tego procesu i obserwowanie po prostu tego co jest.

Często w jego nauce pojawiało się pytanie: czy jesteście świadomi jak bardzo wasz umysł jest uwarunkowany? Stąd też według Krishnamurtiego podstawowym problemem, z którym winien zmierzyć się człowiek jest kwestia samopoznania. Kiedyś powiedział, że polega ono na czujnym i wnikliwym patrzeniu na siebie teraz, dziś i w każdej chwili. Dzięki niemu zaczynamy wyzwalać się z dotychczasowych pojęć i ocen, dostrzegamy siebie, a nie jedynie swoje myśli o sobie. Powinniśmy starać się odkrywać co rodzi daną myśl i co się za nią kryje. Dzięki temu dojdziemy do rzeczywistego poznania. Również prawdziwa twórczość rodzi się ze stanu całkowitego uciszenia umysłu.

Spotkania i dyskusje z jego udziałem organizowano zarówno w Indiach, jak i w Stanach Zjednoczonych oraz licznych krajach Europy. Nie chcę – powiadał – by moje przemówienia były teoretyczne. Wszystko o czym mówię przeżyłem osobiście. Jeśli nie chcecie wprowadzić tego o czym mówię w życie, lepiej nie słuchajcie mnie wcale. Naszym zadaniem bowiem jest przetwarzanie samego siebie.

W swoich spotkaniach z ludźmi odrzucał wszelką ceremonialność, a nawet nie starał się im przewodniczyć. Ten filigranowo zbudowany starzec o surowych, a przy tym dostojnych rysach twarzy, wchodził na podium, siadał na prostym drewnianym krześle, mówił bez wstępu i notatek, wnikliwie i precyzyjnie odpowiadał na pytania zgromadzonych.

Krishnamurti

Krishnamurti ponad 65 lat swego życia poświęcił nauczaniu. Ze swoim przesłaniem zwracał się do ludzi różnych ras, religii, kultur i narodowości. Słynne stały się szczególnie jego mowy wygłoszone w Los Alamos w 1984 r. do amerykańskich fizyków atomowych oraz w Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku w kwietniu 1985 r. Nie głosił żadnej doktryny, a jedynie zachęcał do badania własnego umysłu. Zachęcał również do radykalnej przemiany wewnętrznej każdej jednostki, gdyż tylko wtedy może zaistnieć zmiana w społeczeństwie, a przez to przemiana całej ludzkości, powszechna harmonia i pokój na świecie. Głosił, że żadne doktryny i systemy, żadna najbardziej demokratyczna władza, żadna technika i sztuka nie są w stanie podnieść ludzkości do nowego poziomu świadomości. Nauczał przede wszystkim sztuki życia z samym sobą, z ludźmi i ze światem. Narzędziem każdego winna stać się, według niego, beznamiętna i czujna świadomość. Szczególnie wyjątkowe w nauce Krishnamurtiego jest to, że nie pragnął on być niczyim mistrzem czy kierownikiem. Na licznych spotkaniach w różnych zakątkach świata po prostu rozmawiał z ludźmi, zachęcając ich do samopoznania, a poprzez nie do głębokiej wewnętrznej przemiany. Jego książki oparte w dużej mierze na odczytach i dyskusjach mają jedynie zachęcić każdego do indywidualnej podróży w głąb siebie.

Wydawnictwo KOS z Katowic opublikowało trzy ważne książki Krishamurtiego. CAŁKOWICIE INNY SPOSÓB ŻYCIA to zapis jego rozmów z Allanem W. Andersonem, prof. filozofii z Uniwersytetu San Diego. W dialogach poruszanych jest wiele kwestii ważnych dla współczesnego człowieka nieobojętnego na sprawy duchowe. Chodzi m.in. o wiedzę, zrozumienie, strach, szczęście, miłość, seks, przyjemność, religię i autorytet. Krishnamurti podkreśla, że jedynie poprzez odrzucenie pojęć i doświadczeń przeszłości będziemy mogli dostrzec siebie i świat takim, jakim on naprawdę jest.

http://www.kos.com.pl/pl/searchquery/Krishnamurti/1/full/5?url=Krishnamurti

Kolejną pozycją jest PIERWSZA I OSTATNIA WOLNOŚĆ. Zawarte w książce rozważania dotyczą nie tylko wolności rozumianej jako przełamanie wysycającego energię, zaciętego skupiania się na sobie samym. Krishnamurti mówi również o funkcjach umysłu i jego zagubieniu, o cierpieniu, strachu, nacjonalizmie, wierze w Boga, jak również o samotności, modlitwie i medytacji.


http://www.kos.com.pl/pierwsza_i_ostatnia_wolnosc_krishnamurti.html

Z kolei wydany niedawno DZIENNIK PODRÓŻY zawiera odczucia i przemyślenia Krishnamurtiego. Wychodząc od spraw codziennych, autor snuje refleksje dotyczące różnych ważnych dziedzin w życiu człowieka. Ujmujące są opisy przyrody, które wprowadzają czytelnika w odpowiedni nastrój. Połączenie plastycznych obrazów otaczającego świata z filozoficznymi przemyśleniami daje znakomity efekt. Ukazuje jednocześnie niezwykłą wrażliwość Krishnamurtiego na otaczający świat oraz inspirowaną głęboką duchowością mądrość.

http://www.kos.com.pl/pl/p/Dziennik-z-podrozy/352

Z dziełami Jiddu zetknąłem się jeszcze w latach siedemdziesiątych. Z satysfakcją obserwuję, iż jego książki fascynują coraz to nowe pokolenia czytelników zainteresowanych prawdziwą wiedzą duchową. Słowa Nauczyciela Świata uświadamiają współczesnemu człowiekowi, co go ogranicza, a przede wszystkim pomagają mu dostrzec konieczność wewnętrznej przemiany.

Światło na ścieżkach gnozy

 

Esej o twórczości Jerzego Prokopiuka

Tekst i zdjęcia (c) Leszek Matela

 

Doprawdy trudno sobie wyobrazić, jaka by była wiedza współczesnych Polaków na temat ezoteryki, gnozy, Steinera, Junga i wielu innych ważnych dziedzin sprzyjających rozwojowi duchowemu, gdyby nie działalność Jerzego Prokopiuka. Począwszy od lat 60-tych XX wieku tłumaczył dzieła wielu znaczących myślicieli, opatrywał je wstępami i komentarzami. Powstało łącznie około 400 esejów, rozpraw i artykułów oraz ponad 120 przekładów książek z języka niemieckiego, francuskiego i angielskiego. Stworzono też unikalne pismo GNOSIS z J. Prokopiukiem jako redaktorem naczelnym. Powstał również klub Gnosis, znakomite forum wymiany myśli ezoterycznej.

http://www.gnosis.art.pl/

Jerzy Prokopiuk zdjęcie (c) Leszek Matela Z Jerzym nawiązałem kontakt na przełomie 1978 i 79 roku, po jego wykładzie o gnozie i psychologii Junga w klubie PAX w Toruniu. Przygotowywałem się wówczas do napisania pracy magisterskiej dotyczącej motywów mistycznych i orientalnych w prozie laureata Nagrody Nobla Hermanna Hessego. A że temat był bliski jego sercu, wymienialiśmy przez dobre kilka lat opinie najpierw o Hessem, a potem też o wielu innych zagadnieniach z pogranicza ezoteryki i literatury. W międzyczasie powstały też moje artykuły o Goethem jako ezoteryku, o Steinerze, teozofii, mistyce chrześcijańskiej, parapsychologii i dziedzinach pokrewnych. Inspirowała mnie też sztuka przekładu, w której Jerzy Prokopiuk był dla mnie wzorem. W duchu tej fascynacji dokonałem wyboru i przełożyłem aforyzmy H. Hessego, następnieopowiadania G. Zwerenza (wydane w prasie podziemnej),a później też utwory m.in. G. Meyrinka i P. Bichsela (te ostatnie wydane przez wydawnictwo KOS). Z tej też inspiracji stworzyłem jedyny do tej pory w Polsce słownik psychotroniczny niemiecko-polski i polsko-niemiecki, wydany również przez katowicki KOS.

Praca translatorska, wspomniane wstępy i opracowania, a potem odczyty i innego rodzaju działania Jerzego Prokopiuka dały wielu osobom możliwość zetknięcia się z głęboką wiedzą duchową. Młodszemu pokoleniu warto przypomnieć, że dobra książka stanowiła w latach 70-tych i 80-tych towar deficytowy, a przeczytanie czegoś, co ocierało się o gnozę i ezoterykę było marzeniem ściętej głowy. Pamiętam to dokładnie, bo sam poszukiwałem w antykwariatach i bibliotekach przedwojennych wydań tego typu publikacji i było to zadanie niezwykle trudne. I wtedy Jerzy podsunął dyrektorowi Instytutu Austriackiego w Warszawie listę książek z zakresu szeroko pojętej literatury ezoterycznej, o które warto by było uzupełnić tamtejszą bibliotekę. Pomysł wyborny. Dzięki temu, w latach głębokiego komunizmu, wspaniałe, niedostępne gdzie indziej w kraju pozycje można tam było wypożyczać.

Dziś twórczość dostojnego jubilata (rocznik 1931) jest porządkowana i uzupełniana ciągle o nowe eseje. W wydawnictwie KOS ukazały się 4 książki Jerzego Prokopiuka.

PIĘKNO JEST TYLKO GNOZY POCZĄTKIEM

To znakomity zbiór esejów ukazujący rolę gnozy we wszystkich dziedzinach sztuki: w muzyce, malarstwie, teatrze, literaturze, poezji oraz w filmie. Prześledzimy w nim wraz z autorem gnostyczne wątki w literaturze, od klasyków takich jak Szekspir, Goethe, Schiller, Novalis, Blake, poprzez m.in. Meyrinka, Kafkę, Hessego, a na filmowym odczytaniu gnozy w Matrixie skończywszy.

http://www.kos.com.pl/piekno_jest_tylko_gnozy_poczatkiem_prokopiuk.html

MÓJ JUNG

Jerzy Prokopiuk poświęca tym razem swój zbiór esejów Carlowi Gustavowi Jungowi, twórcy psychologii głębi i człowiekowi, który pozwala nam spojrzeć na nasze życie wewnętrzne zupełnie z innej perspektywy. Jak pisze autor, „psychologii jungowskiej niepodobna zrozumieć, jeśli nie uwzględni się, że stanowi ona swoistą syntezę, na którą składają się z jednej strony wnioski, do jakich doprowadziły Junga jako psychologa i psychiatrę, z drugiej jednak także jego poglądy gnostyckie i antropologiczno- filozoficzne”. Nic dziwnego, że poszczególne rozdziały książki omawiają niekiedy bardzo odległe od siebie zagadnienia i metody poznawcze, takie jak choćby alchemia, astrologia, problem zła, sens życia, nauka o symbolach, techniki psychoterapeutyczne i wiele, wiele innych. Dzięki temu powstało dość ciekawe kompendium wiedzy o Jungu.
http://www.kos.com.pl/moj_jung_prokopiuk.html

LUCIFERIANA: MIĘDZY LUCYFEREM A CHRYSTUSEM

Autor przedstawia w książce ciekawe rozważania o roli Lucyfera, oparte w dużej mierze o poglądy na ten temat Rudolfa Steinera. Wiele w tej pracy osobistych wątków i rozmyślań duchowych. Niektóre zapiski przyjmują formę intymnego pamiętnika. Jerzy Prokopiuk prezentuje również w swoim zbiorze esejów w dość zwięzły sposób własną teorię gnozy. Można śmiało powiedzieć, że mamy do czynienia z ciekawym świadectwem człowieka poszukującego. Nie ze wszystkimi przemyśleniami łatwo jest się zgodzić, ale z pewnością poczytać warto.

http://www.kos.com.pl/luciferiana_prokopiuk.html