NIEZWYKŁE ZALETY MUMIO

 

Recenzja suplementu diety

Jednym z najważniejszych środków terapeutycznych w tradycyjnej medycynie tybetańskiej jest mumio zwane tam baragszun. Pochodzenie substancji nie jest w pełni znane, ale wiadomo, że jest ona produktem naturalnym odkładającym się w postaci nacieków skalnych na ścianach w górach środkowej Azji na wysokości 2500–5000 metrów n. p. m. Ma postać ciemnej, kleistej masy powstałej w wyniku trwających wieleset tysięcy, a nawet milionów lat przemian zachodzących w mineralno-organicznej masie Ziemi. Prawdopodobnie są to przetworzone w skałach roślinne i zwierzęce szczątki organiczne. Badacze traktują ją jako rodzaj górskiego balsamu. Tubylcy mówią o niej, że jest darem dla ludzkości z serca ziemi. Zasadą medycyny tybetańskiej podobnie jak chińskiej jest przywracanie równowagi w organizmie i mumio znakomicie spełnia tę rolę.

Od kilku tysięcy lat ten balsam skalny używany do leczenia nie tylko przez mieszkańców Tybetu i Chin, ale też przez ludy Persji, Syberii i wielu krajów Azji. Słynny starożytny arabski lekarz Awicenna zalecał stosowanie mumio na wiele przypadłości.

Współczesne badania wykazały, że zawiera 30 mikro- i makroelementów (m.in. żelazo, miedź, nikiel, kobalt, chrom, potas, magnez, mangan, cynk, stront, fluor, jod, glin, selen, siarka, tytan, wanad), 12 aminokwasów (glutamina, glicyna, fenylolalanina, lizyna, seryna, tyramina, walina, tyrozyna, kwas aspargainowy, histydyna, prolina, metionina), witaminy z grupy B jak też C, P, A i K, olejki eteryczne, polifenole, alkaloidy, fosfolipidy, terpeny oraz naturalne sterydy.

Badania nad zastosowaniem medycznym mumio prowadzono w byłym ZSRR. Profesorowie Szakirow i Sulejmanow wykazali pozytywne skutki zastosowania preparatu w leczeniu złamań kości jak również w przypadku operacji stawu biodrowego, kolanowego oraz kręgosłupa. Mumio okazało się pomocne także przy zwalczaniu osteoporozy oraz w łagodzeniu bólu zwłaszcza stawów kolanowych. Zawarta w balsamie metionina wzbudza procesy regeneracji tkanki łącznej.

Inne zastosowania mumio opisywane w literaturze można zestawić następująco:

– pomaga zwalczyć choroby alergiczne i ropne zapalenia skóry

– choroby reumatyczne

– wrzody żołądka i dwunastnicy oraz stany zapalne przewodu pokarmowego

– zakrzepowe zapalenie żył

– paradontoza

– stymuluje układ odpornościowy

– ułatwia przystosowanie organizmu do niekorzystnych warunków środowiskowych

Co ciekawe ojciec Grzegorz Sroka stosował mumio w postaci roztworu wodnego już w latach 90 XX w. uzyskując wiele zadawalających efektów terapeutycznych. Nic dziwnego, że centrum zdrowia jego imienia wprowadziło do swojej oferty mumio aż w trzech postaciach: jako krem do stosowania zewnętrznego – MUMIO KREM, CZYSTE MUMIO 5 g do użytku zewnętrznego oraz w kapsułkach – MUMIO-BON.

Czyste Mumio Bonimed

Mumio-Bon

 

Preparat Mumio-Bon polecamy jest przez BONIMED do suplem

entacji diety 2 x dziennie 1 kapsułka. Łączymy go czasami z preparatem do zewnętrznego stosowania Mumio krem 1-2 x dziennie lub Czystym Mumio.

Jak podaje producent, krem nadaje się do smarowania skóry w zakażeniach bakteryjnych, grzybiczych. Używany może też być do jej pielęgnacji w okresie przedłużającego się stanu zapalnego,   jak również po ugryzieniu przez owady. Używa się go regeneracji skóry stóp, dłoni oraz paznokci. Pomocny jest też w przypadku nadmiernego wysuszenia skóry, łuszczenia się i rogowacenia.

Mumio-Krem

Informacje o KREMIE MUMIO:

http://www.bonimed.pl/sklep/skora/mumio-krem.html

 

Informacje o CZYSTYM MUMIO 5g do użytku zewnętrznego:

http://www.bonimed.pl/sklep/skora/czyste-mumio-5g-do-uzytku-zewnetrznego.html

 

Informacje Bonimedu o preparacie MUMIO-BON:

http://sklep1364019.home.pl/pl/p/Mumio-Bon-60-kapsulek/1009

 

Warto też zwrócić uwagę na uruchomiony od niedawna na youtubie przez Centrum Zioło­lecz­nic­twa Ojca Grze­go­rza i dr. Krzysztofa Błechę kanał prozdrowotny TV DLA ZDROWIA:

https://www.youtube.com/watch?v=xwkRf_JFoqU&index=4&list=PLHB62JgNVGJ6nCFkH03Xhc73_BKhujM2n

Uwaga: recen­zja suple­mentu diety nie jest jaką­kol­wiek wska­zówką medyczną. Po poradę należy zwra­cać się indy­wi­du­al­nie do leka­rza lub farmaceuty! 

 

Krzysztof Błecha, Ziołolecznictwo ojca Grzegorza Sroki

KRZYSZTOF BŁECHA, ZIOŁOLECZNICTWO OJCA GRZEGORZA SROKI, BONIMED, ŻYWIEC, 2013

Ziololecznictwo

Najstarsze tradycje zielarskie związane są z zakonami. Tam kształcono specjalistów, którzy znali się na ziołach. Benedyktyni na przykład zakładali od najdawniejszych czasów przyklasztorne ogrody roślin leczniczych, spisywali ręcznie, a w okresie późniejszym drukowali, herbarze oraz podręczniki medycyny i farmacji. Mówiono nawet o medycynie  czy zielarstwie klasztornym. Za najsłynniejszych przedstawicieli uchodzili m.in. benedyktynka  św.  Hildegarda  z  Bingen  czy dominikanin  św. Albert  Wielki.  Niektóre zgromadzenia zakonne wyspecjalizowały  się nawet w służbie medycznej i działają z powodzeniem do dziś, jak choćby znani w Polsce bonifratrzy.

           Jednym ze współczesnych zielarzy polskich cieszącym się największym uznaniem był ojciec Grzegorz Sroka (1930-2006), franciszkanin z Rychwałdu koło Żywca, zakonnik o niezwykłej charyzmie i wiedzy, który pomógł ogromnej rzeszy ludzi udzielając porad ponad pół milionowi pacjentów. W grudniu 2013 r. ukazała się książka jego wieloletniego współpracownika, lekarza i twórcy preparatów zielarskich, Krzysztofa Błechy. Pozycja ta stanowi nie tylko znakomite świadectwo działalności słynnego zielarza z Rychwałdu, ale też jest kompendium dotyczącym leczenia chorób metodami naturalnymi. Znajdziemy tu obszerny wywiad-rzekę poświęcony działalności i życiu ojca Grzegorza, jak również wspomnienia jego współpracowników. Możemy poznać wiele nieznanych epizodów dotyczących doświadczeń zarówno osobistych jak i zielarskich słynnego zakonnika, dowiedzieć się o jego unikalnym systemie terapeutycznym i poglądach na zdrowie. W drugiej części książki umieszczono konkretne porady pogrupowane według poszczególnych dolegliwości.

Ponad pięćdziesięcioletnie doświadczenie ojca Grzegorza w stosowaniu  ziół  w  lecznictwie  sprawia, że jego nalewki i mieszanki  nie  tylko  są  skuteczne,  ale  też nie powodują żadnych   niepożądanych  objawów,  nawet  u  dzieci  i  osób starszych,  u  których  najsilniej  objawiają  się  wszelkie działania  uboczne. Przy opracowaniu receptur ściśle współpracował z wybitnymi naukowcami, w tym z prof. Aleksandem Ożarowskim.

Franciszkanin z Rychwałdu, podobnie jak ojciec Andrzej Czesław Klimuszko, wykorzystywał przy diagnozie i dobieraniu ziół swoją ponadnormalną wrażliwość i różne dary Boże, którymi był obdarzony. Miał wgląd w ludzką psychikę i niespotykaną intuicję. Niezwykła charyzma w kontakcie z chorymi sprawiała, że ludzie przyjeżdżali do niego nieraz z odległych stron. Pomaganie bliźnim traktował jako swoją chrześcijańską misję, a za porady nie wyznaczał nigdy żadnych stawek. Zwykł nakładać ręce na głowy dzieci, aby harmonizować ich biopole i wspomagać proces powrotu do zdrowia. Kreślił też krzyżyk na głowie i błogosławił. Do tego trzeba dodać, iż był niezwykle skromny mimo swojej popularności.

Dzieło ojca Grzegorza kontynuowane jest przez Centrum Ziołolecznictwa jego imienia działające w Żywcu. Dzięki temu powstają coraz nowe preparaty ziołowe oparte na jego ideach leczenia.

Książka Krzysztofa Błechy stanowi znakomite podsumowanie działalności ojca Grzegorza Sroki. Powinna się ona znaleźć z pewnością na półce każdego człowieka dbającego o zdrowie. Zawarte w niej receptury i zalecenia terapeutyczne będzie można z powodzeniem wykorzystać w praktyce zgodnie z dawnym porzekadłem: kto pije zioła zakonnika, ten chorób unika !

 

Leszek Matela (c) grudzień 2013