Krzysztof Błecha, Ziołolecznictwo ojca Grzegorza Sroki

KRZYSZTOF BŁECHA, ZIOŁOLECZNICTWO OJCA GRZEGORZA SROKI, BONIMED, ŻYWIEC, 2013

Ziololecznictwo

Najstarsze tradycje zielarskie związane są z zakonami. Tam kształcono specjalistów, którzy znali się na ziołach. Benedyktyni na przykład zakładali od najdawniejszych czasów przyklasztorne ogrody roślin leczniczych, spisywali ręcznie, a w okresie późniejszym drukowali, herbarze oraz podręczniki medycyny i farmacji. Mówiono nawet o medycynie  czy zielarstwie klasztornym. Za najsłynniejszych przedstawicieli uchodzili m.in. benedyktynka  św.  Hildegarda  z  Bingen  czy dominikanin  św. Albert  Wielki.  Niektóre zgromadzenia zakonne wyspecjalizowały  się nawet w służbie medycznej i działają z powodzeniem do dziś, jak choćby znani w Polsce bonifratrzy.

           Jednym ze współczesnych zielarzy polskich cieszącym się największym uznaniem był ojciec Grzegorz Sroka (1930-2006), franciszkanin z Rychwałdu koło Żywca, zakonnik o niezwykłej charyzmie i wiedzy, który pomógł ogromnej rzeszy ludzi udzielając porad ponad pół milionowi pacjentów. W grudniu 2013 r. ukazała się książka jego wieloletniego współpracownika, lekarza i twórcy preparatów zielarskich, Krzysztofa Błechy. Pozycja ta stanowi nie tylko znakomite świadectwo działalności słynnego zielarza z Rychwałdu, ale też jest kompendium dotyczącym leczenia chorób metodami naturalnymi. Znajdziemy tu obszerny wywiad-rzekę poświęcony działalności i życiu ojca Grzegorza, jak również wspomnienia jego współpracowników. Możemy poznać wiele nieznanych epizodów dotyczących doświadczeń zarówno osobistych jak i zielarskich słynnego zakonnika, dowiedzieć się o jego unikalnym systemie terapeutycznym i poglądach na zdrowie. W drugiej części książki umieszczono konkretne porady pogrupowane według poszczególnych dolegliwości.

Ponad pięćdziesięcioletnie doświadczenie ojca Grzegorza w stosowaniu  ziół  w  lecznictwie  sprawia, że jego nalewki i mieszanki  nie  tylko  są  skuteczne,  ale  też nie powodują żadnych   niepożądanych  objawów,  nawet  u  dzieci  i  osób starszych,  u  których  najsilniej  objawiają  się  wszelkie działania  uboczne. Przy opracowaniu receptur ściśle współpracował z wybitnymi naukowcami, w tym z prof. Aleksandem Ożarowskim.

Franciszkanin z Rychwałdu, podobnie jak ojciec Andrzej Czesław Klimuszko, wykorzystywał przy diagnozie i dobieraniu ziół swoją ponadnormalną wrażliwość i różne dary Boże, którymi był obdarzony. Miał wgląd w ludzką psychikę i niespotykaną intuicję. Niezwykła charyzma w kontakcie z chorymi sprawiała, że ludzie przyjeżdżali do niego nieraz z odległych stron. Pomaganie bliźnim traktował jako swoją chrześcijańską misję, a za porady nie wyznaczał nigdy żadnych stawek. Zwykł nakładać ręce na głowy dzieci, aby harmonizować ich biopole i wspomagać proces powrotu do zdrowia. Kreślił też krzyżyk na głowie i błogosławił. Do tego trzeba dodać, iż był niezwykle skromny mimo swojej popularności.

Dzieło ojca Grzegorza kontynuowane jest przez Centrum Ziołolecznictwa jego imienia działające w Żywcu. Dzięki temu powstają coraz nowe preparaty ziołowe oparte na jego ideach leczenia.

Książka Krzysztofa Błechy stanowi znakomite podsumowanie działalności ojca Grzegorza Sroki. Powinna się ona znaleźć z pewnością na półce każdego człowieka dbającego o zdrowie. Zawarte w niej receptury i zalecenia terapeutyczne będzie można z powodzeniem wykorzystać w praktyce zgodnie z dawnym porzekadłem: kto pije zioła zakonnika, ten chorób unika !

 

Leszek Matela (c) grudzień 2013

Tarczyca bajkalska i jej zastosowanie

Recenzja suplementu diety

Jednym z leków wykorzystywanych od wieków w tradycyjnej medycynie chińskiej jest tarczyca bajkalska. Rośnie w Chinach, Japonii, Mongolii i na Syberii. Surowiec leczniczy pozyskiwany jest z korzenia tej byliny, a w Państwie Środka zwany jest Huang Qin. Chińczycy stosują ją przy różnego rodzaju dolegliwościach, w tym jako środek odmładzający.

Również w krajach Zachodu zainteresowano się właściwościami bajkaliny. Przebadano możliwości jej zastosowania. Okazało się, że jest przede wszystkim silnym antyoksydantem, łagodzi podrażnienia, stany zapalne i alergiczne. Ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwwirusowe. Odkryto również bardzo ważne działanie tej substancji leczniczej, a mianowicie zapobieganie uszkodzeniom łańcuchów DNA. Przeprowadzane badania wykazały jeszcze jedną superwłaściwość bajkaliny: zdolność przedłużenia życia komórki o ok. 10%. Fachowcy mówią o „przedłużeniu aktywnego życia filoblastów” i „pozytywnym wpływie na telomery będące rodzajem naturalnych zegarów komórkowych”. Istotne jest, że proces starzenia zostaje przez bajkalinę spowolniony. Kolejną niezwykłą cechą tej substancji pochłanianie promieniowanie z zakresu UVA i UVB, dzięki czemu jest ona naturalnym środkiem chroniącym przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Wszystko to sprawia, że bajkalina może być używana nie tylko jako znakomity antyoksydant i preparat spowalniający starzenie, ale też jako środek antyalergiczny, przeciwzapalny, zwalczający różne niebezpieczne mikroby oraz ochronny.

Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza Sroki w Żywcu włączyło tarczycę bajkalską do składu dwóch swoich preparatów: Vitalbonu oraz Bell Visage anti – aging system. Pierwszy należy do suplementów diety, który został już wcześniej opracowany, ale zastosowanie tarczycy bajkalskiej sprawiło, że zyskał on nowe właściwości. VITALBON zawiera ekstrakt z korzenia tarczycy bajkalskiej 300 mg, korę cynamonowca 120 mg, ekstrakt z owoców żurawiny 100 mg, ekstrakt z owoców aronii 40 mg, ekstrakt z zielonej herbaty 100 mg, ekstrakt ze skrzypu polnego 90 mg, witaminę C 80 mg, ekstrakt z kłącza imbiru 24 mg, ekstrakt z owoców borówki czarnej 20 mg oraz ekstrakt z owoców winogron 6 mg.

W ten sposób powstała prawdziwa „bomba” antyoksydacyjna wymiatająca z organizmu szkodliwe dla zdrowia wolne rodniki, doskonale wspierająca system obronny człowieka i odtruwająca, do tego znakomita w profilaktyce wielu groźnych chorób jak też wzmacniająca siły witalne. Również pomiary radiestezyjne potwierdzają wzrost biowitalności organizmu po zażyciu tego preparatu.

Vitalbon

Szczegółowe informacje o Vitalbonie na stronie Bonimedu:

   http://www.bonimed.pl/produkty/profilaktyka-przeciwnowotworowa/vitalbon-suplement-diety/

Z kolei BELL VISAGE ANTI – AGING SYSTEM oparto na całkowicie nowej formule przeciwstarzeniowej opracowanej przez Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza Sroki. Jej korzystny efekt został wykazany w  badaniach in vitro na fibroblastach (komórkach tkanki łącznej) oraz potwierdzony w testach in vivo przeprowadzonych na grupie kobiet ze skórą dojrzałą. Produkt składa się z dwóch kremów zwiększających elastyczność i jędrność skóry, redukujących zmarszczki oraz rozjaśniających przebarwienia. Kremy chronią też przed promieniami UVA i UVB oraz witalizują skórę. Doświadczenia przeprowadzone przez Bonimed wskazują, że staje się ona po dwóch miesiącach stosowania kremów prawie o 10 lat młodsza! Dodatkowo w zestawie znajduje się 60 kapsułek (na 2 miesiące stosowania)  zawierających wyciąg z korzenia tarczycy bajkalskiej. Z pewnością BELL VISAGE ANTI – AGING SYSTEM stanie się hitem na rynku kosmetyków w Polsce.

Bell visage

Szczegółowe informacje o produkcie można znaleźć na:

http://www.bonimed.pl/produkty/skora/bell-visage-anti-aging-sytem/

Zastosowanie tarczycy bajkalskiej w preparatach ziołowych i suplementach diety Bonimedu to ciekawy przykład rozszerzenia oferty o surowiec leczniczy, do którego właściwości farmakologia zachodnia przekonała się stosunkowo niedawno, choć stosowany jest on od wieków w medycynie Dalekiego Wschodu.

Leszek Matela (c) 2013

Uwaga: recen­zja suple­mentu diety nie jest jaką­kol­wiek wska­zówką medyczną. Po poradę należy zwra­cać się indy­wi­du­al­nie do leka­rza lub farmaceuty! 

GEOMANCY: Systems of Feng Shui and Positive Energies

Ancient Chinese created feng shui and Europeans – their own system of geomancy. This book presents the history of geomancy and it’s equivalents in the world and in Europe. In it you’ll find practical tips, how to find and investigate power places, how to use their influences to energise yourself and stimulate your mental strenth. This book uncovers the secrets of various kinds of subtle energies of nature, healing powers of trees and stones, radiation of forms and symbols. The reader will know the ways of energizing water, using positive influences in architecture and also improving climate of positive radiation in their own house.

Information about author of the book:

Mr. Leszek Matela is considered a pioneer, one of the main popularizers of geomancy in Poland. He is known for his articles, TV programme appearances and books about dowsing, geomancy and parapsychology. Since many years he leads seminars concerning geomancy, dowsing, parapsychology and suggestopedy(superlearning). He took part in many conferences concerning these topics, including the seminars in: Germany, Switzerland, Austria, Great Britain and Brazil.

Leszek Matela is also the author of the following titles (among others):

– Encyclopaedia of Psychotronics,
– Geomancy,
– Mysterious Circle of PSI Phenomena (with Otylia Sakowska)
– Runes and Their Uses,
– 3D Meditations, (with Patrick Matela)
– ABC of a Pendulum,
– ABC of a Dowsing Rod,
– ABC of Biometers,
– ABC of Neutralisation of Nexus Energies,
– Secrets of the Atlantic Knowledge,
– ABC of Chromotherapy,
– ABC of Feng Shui,
– Secrets of the Atlantis Ring,
– Polish Feng Shui,
– Pyramids and their use,
– Chacras and Health,
– The Influence of the Forms and Signs (with Otylia Sakowska)
– Mysteries of the Slavs
– Secrets of the Celts


If you want to publish translation of this book in your country, write please to:


Patryk TikTak Matela “Human Beat­box — Oso­bi­sty Instrument”

“Human Beat­box — Oso­bi­sty Instru­ment” to pierw­sza na świe­cie tak obszerna publi­ka­cja na temat human beat­box, napi­sana przez pol­skiego beat­bo­xera Patryka “Tik­Taka” Matelę. Pod­ręcz­nik do samo­dziel­nej nauki sztuki plu­cia w mikro­fon jest rów­nież mate­ria­łem dla nauczy­cieli beat­boxu i innych rodza­jów wokalu.

ponad 200 stron peł­nych wiedzy
ponad 100 zdjęć i ilustracji
kilka rodza­jów roz­grzewki wokal­nej i ćwiczeń oddechowych
szcze­gó­łowy opis budowy układu mowy i zasto­so­wa­nia jego elementów
histo­ria human beat­box i 3 wyjąt­kowe wywiady z legen­dami beatboxu
opisy dźwię­ków beat­bo­xo­wych i ich naukę krok po kroku
omó­wie­nie zja­wisk aku­stycz­nych, sprzętu audio i efek­tów studyjnych
ćwicze­nia popra­wia­jące auto­pre­zen­ta­cję i zacho­wa­nia sceniczne
obecne i dawne trendy w beat­bo­xie i innych typach wokalu
prak­tyczne wska­zówki zebrane pod­czas ponad 12 lat pracy autora

Info:

http://beatboxinstrument.com/

Pyramid Power w Białymstoku

Piramidologia Antoniego Dwilewicza

Antoni Dwilewicz z radiestezją i energiami piramid zetknął się już na początku lat 80-tych. Szybko chłonął wiedzę w tym zakresie i wykorzystywał od razu w praktyce. Pan Antoni był na rencie i cierpiał na liczne dolegliwości, stąd postanowił wypróbować piramidoterapię na sobie oraz pomóc osobom najbliższym w polepszeniu zdrowia. Ponieważ jego mieszkanie przy ul Mazowieckiej było stosunkowo nieduże, zaczął konstruować modele składane, które można by było rozkładać i składać w zależności od potrzeb. Budował je wyłącznie z drewnianych listew lub aluminiowych rurek połączonych u wierzchołka specjalnym wiązaniem, a u dołu sznurkiem spajającym całą konstrukcję. Pod piramidą umieszczany był fotel. Białostocki piramidolog stwierdził, że lepsze wchłanianie energii następuję, gdy osoba poddająca się oddziaływaniu jest zrelaksowana. Dlatego też opracował specjalny zestaw ćwiczeń odprężających. Seanse pod piramidą nazywał kosmoterapią. Stosował muzykę relaksacyjną, a na oczy zakładał opaskę, aby wyeliminować bodźce wzrokowe.

Przebywający na rencie, pan Antoni szybko na własnej osobie przekonał się, jak skuteczne może być zastosowanie wersji szkieletowych w celach zdrowotnych. Zanim podjął się leczenia energią piramid, cierpiał m.in. na silne bóle reumatyczne, lumbago, zwyrodnienie stawów oraz ogólną miażdżycę naczyń krwionośnych. Dolegliwości uniemożliwiały mu normalne życie, a pobyty w szpitalach, sanatoriach i zabiegi rehabilitacyjne nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Od przyjmowania leków farmakologicznych doszły jeszcze nowe schorzenia: wrzody żołądka, zatrucie wątroby i niedomagania serca. Już po kilku seansach leczniczych w piramidzie stan jego zdrowia znacznie się poprawił i ustąpiły dokuczliwe bóle.

Antoni Dwilewicz podczas seansu pod składaną piramidą. (zdj. L.Matela)
Antoni Dwilewicz podczas seansu pod składaną piramidą. (zdj. L.Matela)

Na temat własnych doświadczeń Antoni Dwilewicz napisał w swoim rękopisie pt.: Kosmoterapia następująco: Stopniowo odczuwałem siłę energii. Skróciły się męczarnie bezsenności, odzyskałem siły do pracy i przestałem przyjmować leki farmakologiczne (poza sercowymi). Już nie szalałem z bólu, gdyż usuwałem go po paru kosmoterapiach. Siedząc w piramidzie z zamkniętymi oczami wykonywałem sześć długich i głębokich oddechów, a następnie trzy krótkie. Poddawałem się spokojnej muzyce i wpadałem w trans doznając uczucia bezwładnego unoszenia się w przestrzeni, owinięty jakby miękką i ciepłą mgiełką, nie odczuwając żadnych bólów.

Białostocki piramidolog zalecał przebywać pod piramidą trzy razy dziennie po 15 min., a jeśli to niemożliwe  – to dwa razy po 20 min, Po tygodniu takich zabiegów, efekty powinny być odczuwalne. Doświadczenia pana Antoniego nie ograniczyły się do modeli składanych. Zbudował tez inne, mniejsze tego typu obiekty do energetyzacji produktów spożywczych, napojów i lekarstw. Żywność miała lepszy smak, lekarstwa lepiej działały, a woda, nawet zimna, nie szkodziła na gardło. Eksperymentował też z tego rodzaju energią na działce. W tym celu wzniósł szklarnię mającą dach w kształcie piramidy. Rośliny w niej rosły i owocowały dorodniej i były odporniejsze na szkodniki. Dobre wyniki przyniosło też polewanie roślin wodą przechowywaną w piramidzie.

 

Prezes Teresa Toczydłowska wręcza Antoniemu Dwilewiczowi dyplom uznania przyznany przez PTP (Zdj. T.Toczydłowska)
Prezes Teresa Toczydłowska wręcza Antoniemu Dwilewiczowi dyplom uznania przyznany przez PTP (Zdj. T.Toczydłowska)

Przeprowadzał doświadczenia z wykorzystaniem energii piramid wraz z członkami PTP w Białymstoku. Przez pewien czas istniała nawet Sekcja Piramidologii przy w/w towarzystwie, której przewodniczył.

Dzięki regularnemu stosowaniu piramidoterapii, mimo że był słabego zdrowia, potrafił znakomicie wzmacniać swój organizm i dożył sędziwego wieku.

Leszek Matela

Dr Karol Sokólski – naukowiec i radiesteta

Karol Sokólski ur. 12.01. 1941r. w Leśnej, gm. Narewka, zm. 27.12.2020r. w Białymstoku: dr nauk humanistycznych, Uniwersytet Warszawski, Wydział Rusycystyki i Lingwistyki Stosowanej (1993r.);

absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego (1975r.); absolwent Państwowego Liceum Techniki Dentystycznej w Łodzi (1961r.);

w latach 1962 – 1974 – technik dentystyczny;

1974 – 1980 – nauczyciel w Studium Techniki Dentystycznej w Białymstoku;

1981 – 1982 – pracownik Ośrodka Badań Naukowych w Białymstoku;

W latach 90-tych wykładał podstawy prawa w białostockich szkołach średnich i pomaturalnych.

Karol Sokólski

Karol Sokólski jest autorem ciekawych prac z dziedziny radiestezji (patrz wykaz publikacji) oraz zapalonym szachistą. Jak wspomina, z radiestezją zatknął się w latach 70-tych poprzez Eugeniusza Gaworskiego, różdżkarza z Bielska Podlaskiego. Zainspirowały go również spotkania z ekspertem radiestezji  arch. Feliksem Haczewskim  (który przyjechał do Domu Kultury w Białymstoku z prelekcją), a w okresie późniejszym, na początku lat 80-tych,  z bioenergoterapeutą Janem Putkowskim oraz z radiestetą i terapeutą ks. Antonim Wiszem (michalitą z Miejsca Piastowego).

Karol Sokólski od połowy lat siedemdziesiątych interesuje się radiestezją, zjawiskami psychotronicznymi (np. telepatią, sprawczą rolą pozytywnego i negatywnego myślenia, efektem placebo itp.) oraz bioenergoterapią. Dostrzegając we wszystkich wspomnianych dziedzinach pewne wspólne cechy, proponuje wspólny termin na ich określenie: ”ultrabiofizyka”. Obejmowałby on wszelkie zjawiska, określane jako paranormalne. Próbując zaś racjonalnie wyjaśnić zjawiska teleradiestezji oraz mentalnego podłączania się do Kroniki Akaszy, w swoich teoretycznych dociekaniach posługuje się terminem ”sonda myślowa”. Zjawisko radiestezyjnego promieniowania pochodnego (wtórnego) wyjaśnia zjawiskiem ”laseryzmu radiestezyjnego”.

Wspomniane trzy terminy: ”ultrabiofizyka”, ”sonda myślowa” i ”laseryzm radiestezyjny” prezentuje w swoich dwóch pracach przygotowanych do druku, we ”Wstępie do ultrabiofizyki” i ”Ultrabiofizycznych aspektach onkologii”.

WYKAZ PUBLIKACJI KAROLA SOKÓLSKIEGO DOTYCZĄCYCH RADIESTEZJI

 

Różdżka i zabytki, (w:) ”Spotkanie z Zabytkami”, Kwartalnik Popularnonaukowy, Nr 2 z 1984r., s.          60.

Radiestezyjno-geologiczne aspekty onomastyki, (w:) ”Różdżkarz” Nr 4, Poznań 1984, s. 24 – 26,       Miesięcznik Polskiego Różdżkarstwa.

Rodzime odpowiedniki Agnihotry, (w:) ”Różdżkarz” Nr 6, s. 14 – 16, Poznań 1984.

Radiestezyjne upodobania pszczół, ”Pszczelarstwo” Nr 9 z 1984r., s. 13 – 14, Organ Polskiego  Związku Pszczelarskiego.

Żyły wodne i wody zalegające, (w:) Materiały z IV. Krajowej Konferencji Różdżkarstwa, Centrala           Usługowo-Wytwórcza ”Różdżkarz”, Poznań 1984, s. 73 – 77.

Możliwości dalszego postępu w rolnictwie, Materiały IV. Krajowej Konferencji Różdżkarstwa,   Poznań 1984, s. 89 – 94.

Racjonalne aspekty Agnihotry, ”Bios … Znaczy Życie” Nr 10, 1985, s. 20 – 22, Materiały        konferencyjne Naukowo-Technicznej Krajowej Konferencji Radiestezyjnej nt.: ”Mikro- i      makroelementy w życiu człowieka”, Gliwice 1985.

Rolnictwo biodynamiczne i zdrowie, (w:) ”Bios … Znaczy Życie” Nr 10, s. 18 – 19, Naukowo-              -Techniczna Krajowa Konferencja Radiestezyjna nt.: ”Mikro- i makroelementy w życiu      człowieka”, Stowarzyszenie Radiestetów w Gliwicach, Gliwice 1985.

Antynowotworowe oddziaływanie przypraw na organizm człowieka, ”Problemy Zjawisk           Nieznanych” Nr 9, s. 39 – 41, Wielkopolskie Stowarzyszenie Psychotroniczne, Poznań 1986.

Pięć ról przypraw, ”Bios … Znaczy Życie” Nr 16, s. 92 – 95, Materiały konferencyjne z    Ogólnopolskiego Seminarium ”ERPO ’86”, Stowarzyszenie Radiestetów w Gliwicach, 1986.

Mikroelementy – czynniki wzmagające skuteczność ziołolecznictwa i współczesnej farmakoterapii, ”Bios … Znaczy Życie” Nr 18, s. 3 – 5, II. Naukowo-Techniczna Krajowa Konferencja          Radiestezyjna nt.: ”Biopierwiastki i witaminy … mikro- i makroelementy w życiu   człowieka”, Stowarzyszenie Radiestetów w Gliwicach, 1987.

Radiestezyjne aspekty terapeutycznych właściwości mikroelementów, ”Bios Znaczy Życie” Nr 18,    s. 62 – 67, II. Naukowo-Techniczna Krajowa Konferencja Radiestezyjna nt.: ”Biopierwiastki           i witaminy … mikro- i makroelementy w życiu człowieka”, Stowarzyszenie Radiestetów w     Gliwicach, 1987.

Czy przesądy?, ”Trzecie Oko” Nr 1/49, Biuletyn Psychotronika, Warszawa 1988, s. 31 – 32.

Bioenergetyczny aspekt posługiwania się wahadłem uniwersalnym, ”Bios … Znaczy Życie”, Nr 24, Materiały konferencyjne z II. Ogólnopolskiego Seminarium ”ERPO’ 88”, Stowarzyszenie Radiestetów w Gliwicach, 1988r.

 

Prace przygotowane do druku (niepublikowane do kwietnia 2020r.):

– Synteza badań teoretycznych nad niekonwencjonalnymi środkami leczenia chorych na nowotwory złośliwe i białaczki.

– Radiestezja a onkologia.

– Wstęp do ultrabiofizyki.

– Ultrabiofizyczne aspekty onkologii.

 

__________________________________________________

 

Karol Sokólski

CO TO JEST ULTRABIOFIZYKA?

Ultrabiofizyka jest to dziedzina z pogranicza fizyki, biologii i medycyny. Zajmuje się ona zjawiskami niemierzalnymi z pogranicza wymienionych wyżej dziedzin nauki.

Przyjrzyjmy się tu strukturze słowotwórczej proponowanego przez autora terminu i znaczeniom poszczególnych jego elementów.

Ultrabiofizyka = ultra + bio + fizyka

ultra– pierwszy człon wyrazów złożonych mający znaczenie: poza, po drugiej stronie, poza zasięgiem, poza granicami, nadmiernie, nadzwyczaj, np. ultrafioletowy, ultradźwięki, ultranowoczesny <łac. ultra 'ponad, poza, dalej’>” (Słownik wyrazów obcych. Wydanie nowe (dalej: SWOwn), Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1996, s. 1143).

bio– pierwszy człon wyrazów złożonych wskazujący na ich związek znaczeniowy z życiem, żywym organizmem, procesem życiowym, np. biografia, biosfera <gr. bios 'życie’>” (SWOwn, s. 126).

fizyka nauka przyrodnicza zajmująca się badaniem ogólnych właściwości materii i zjawisk w niej zachodzących oraz wykrywaniem ogólnych praw, którym te zjawiska podlegają” (SWOwn, s. 345).

A zatem przez ultrabiofizykę będziemy rozumieli naukę zajmującą się zjawiskami fizycznymi działającymi na organizmy żywe lub zachodzącymi w organizmach żywych niewykrywalnymi i niemierzalnymi przy pomocy współczesnych metod i aparatury naukowej.

Ultrabiofizyka jest więc dziedziną bardzo subtelnej biofizyki.

Do ultrabiofizyki należy zaliczyć trzy różne grupy zjawisk: zjawiska radiestezyjne, psychotroniczne (np. telepatia, moc sprawcza myśli, Kronika Akaszy itp.) oraz bioenergoterapie. Wymienione tu trzy dziedziny mają pewien ”wspólny mianownik”. Są nim trzy następujące okoliczności:

1. Wspólny poziom subtelności energii i przenoszonych przez nią informacji, który sprawia, iż zjawiska te są niemierzalne przy pomocy większości istniejących technicznych urządzeń pomiarowych.

2. Podobieństwo (a często nawet tożsamość) wspomnianych wyżej energii i informacji.

3. Wzajemne przenikanie się i zazębianie się tych zjawisk, a nawet ich wymienność.

Ultrabiofizyka obejmuje zatem wszelkie zjawiska określane jako paranormalne.

Termin ultrabiofizyka jest szerzej prezentowany w nieopublikowanych pracach autora pt.: ”Wstęp do ultrabiofizyki” oraz ”Ultrabiofizyczne aspekty onkologii”.

Białostoccy radiesteci

Postanowiłem pokusić się o wspomnienie dotyczące białostockich radiestetów. Była to niegdyś dość prężna grupa ludzi zainteresowanych tym, jak żyć zdrowo i jak rozwijać niezwykłe zdolności tkwiące w każdym z nas. Radiestezja posiada tę zaletę, iż stwarza możliwość osobistego doświadczania i eksperymentowania. Stąd też wzięło się duże zainteresowanie tą dziedziną wiedzy w latach 80-tych i 90-tych XX wieku. W całej Polsce powstawały liczne kluby i zrzeszenia radiestezyjne i psychotroniczne. Białystok stał się jednym z takich ośrodków.

Moja relacja nie jest jakąś szczegółową monografią, ale stanowi po prostu garść wspomnień o ciekawych pasjach i ludziach, których warto ocalić od zapomnienia, tym bardziej, że część z nich już odeszła na zawsze.

   Do pionierów tej dziedziny wiedzy na Podlasiu należał dr Edward Naruszewicz, specjalista od rolnictwa, który praktyką radiestezyjną zajmował się kilkadziesiąt lat. Jako ciekawostkę mogę podać, że był na moich chrzcinach, gdyż w latach 50-tych pracował z moją mamą w jednej instytucji.

            Z kolei inny Białostoczanin  inż. Robert Kurhanowicz trudnił się przez wiele lat wierceniem studni i swoje zdolności różdżkarskie wykorzystywał na co dzień w pracy.

            Inż. Zygmunt Mieszkowicz-Adamowicz zainteresował się radiestezją jeszcze w latach 70-tych. Eksperymentował z neutralizacją szkodliwego promieniowania geopatycznego, uczestniczył w konferencjach radiestezyjnych.

Legitymacja PTP
Legitymacja PTP

Stanisław Powichrowski działacz Białostockiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych był również zapalonym radiestetą. Z inicjatywy pana Stanisława w ówczesnej siedzibie towarzystwa przy ul. Warszawskiej 27 spotykali się od końca roku 1982 przez dobre kilkanaście miesięcy ludzie zainteresowani radiestezją oraz psychotronika i medycyną alternatywną. Stworzył zręby Białostockiego Stowarzyszenia Radiestetów (BSR), któremu na początku przewodniczył, a ja jako jego zastępca miałem okazję przez kilka lat wspierać tworzącą się organizację. W tamtym czasie i kilka razy później wygłaszałem w stowarzyszeniu prelekcje i organizowałem wspólne eksperymenty i badania.  BSR zarejestrowano oficjalnie w 1983 r. Natomiast w 1987 r. stało się ono oddziałem Polskiego Towarzystwa Psychotronicznego, którego centrala mieściła się w Warszawie.

Wykład Leszka Mateli "Radiestezja za granicą" zorganizowany przez PTP 7.10.1987 r.
Wykład Leszka Mateli „Radiestezja za granicą” zorganizowany przez PTP 7.10.1987 r.

W dyskusjach, spotkania i odczytach poświęconych radiestezji i sposobom zdrowego życia uczestniczyło wiele osób pracujących na białostockich uczelniach. Należeli do nich m.in. dr inż. Andrzej M. Gładyszewski, wybitny specjalista w dziedzinie pomiarów elektrycznych z Politechniki Białostockiej, Eugeniusz Paszkowski z Wydziału Budownictwa i Inżynierii Środowiska tejże uczelni, Stanisław Chmielewski z Zakładu Biofizyki Akademii Medycznej oraz dr inż. Jerzy Sienkiewicz ekspert z dziedziny informatyki i statystyki medycznej, dziś kierujący Podlaskim Ośrodkiem Naukowo-Badawczym.

dr inż. Jerzy Sienkiewicz podczas pomiarów promieniowań elektromagnetycznych. (Zdj. L.Matela)
dr inż. Jerzy Sienkiewicz podczas pomiarów promieniowań elektromagnetycznych.
(Zdj. L.Matela)

Zastosowanie radiestezji w architekturze i budownictwie propagowali m.in. inż. Jerzy Kretowicz oraz Andrzej Ostaszewski i Oleg Czerski z Miastoprojektu. Wspomagał ich również inż. Bazyli Krysiuk, budowniczy licznych cerkwi na Podlasiu. W spotkaniach radiestetów w latach 80-tych uczestniczył również aktywnie ksiądz z kościoła farnego w Białymstoku.

W działalność stowarzyszenia radiestetów włączał się w latach 80-tych inż. Zdzisław Jabłonowski. Początkowo działał aktywnie jako różdżkarz, ale z czasem wyspecjalizował się w bioenergoterapii. Rozpoczął przyjmowanie pacjentów w białostockiej Spółdzielni Lekarskiej „Eskulap” jako biomasażysta, a w 1989 roku otworzył własny gabinet terapii naturalnych „Izyda”, który prowadzi do dziś. Uruchomił też aptekę Izyda, w której sprzedawane są m.in. leki homeopatyczne. W tamtym okresie w pracach BSR uczestniczył również bioenergoterapeuta z Czarnej Białostockiej Tadeusz Wichliński.

Spotkania PTP były forum wymiany myśli dotyczącej radiestezji i zdrowego życia (Zdj. T.Toczydłowska)
Spotkania PTP były forum wymiany myśli dotyczącej radiestezji i zdrowego życia (Zdj. T.Toczydłowska)

Wśród indywidualistów w dziedzinie radiestezji działających w Białymstoku należy wymienić Lecha Garleya. Prowadził bardzo ciekawe prace badawcze dotyczące związków promieniowania geopatycznego z wypadkami drogowymi. Współpracował w tym zakresie z białostocką drogówką.

W spotkaniach poświęconych radiestezji i profilaktyce prozdrowotnej uczestniczyli też ludzie sztuki i muzyki. Warto tu wymienić nauczyciela muzyki oraz malarza Romualda Jóźków. Na przełomie lat 80-tych i 90-tych w dyskusjach, prelekcjach i eksperymentach brał również aktywny udział Paweł Jezierski, elektrotechnik i krótkofalarz (nota bene mój kolega z lat dzieciństwa, który mieszkał nieopodal mnie na ul. Grunwaldzkiej) oraz Ryszard Kwaczeniuk z laboratorium drogownictwa.

Paweł Jezierski przeprowadza testy psychokinetyczne z Luizą W. (zdj. L.Matela)
Paweł Jezierski przeprowadza testy psychokinetyczne z Luizą W. (zdj. L.Matela)

Autorem ciekawych prac z dziedziny radiestezji oraz medycyny alternatywnej jest związany z białostockim środowiskiem dr Karol Sokólski, któremu działalności poświęcam oddzielny rozdział ( patrz: dr Karol Sokólski – naukowiec i radiesteta )

Jednym z aktywnych członków stowarzyszenia był Ryszard Duchiński, radiesteta i bionergoterapeuta, specjalista od digitopunktury (masażu energetycznego punktów akupunktury).

Unikalne na skalę co najmniej europejską eksperymenty w dziedzinie promieniowania kształtów i wykorzystania piramid przeprowadzał Antoni Dwilewicz (o jego zasługach w tym zakresie patrz artykuł: Pyramid Power w Białymstoku).

W spotkaniach uczestniczyła Czesława Matulewicz, która z kolei specjalizowała się w terapii za pomocą mis tybetańskich osiągając przy tym ciekawe wyniki.

Nowatorskie prace badawcze i konstrukcyjne w dziedzinie radiestezji i różnego rodzaju urządzeń psychotronicznych prowadzili Jarosław Topolański oraz Jerzy Bruzgo. Ostatni z wymienionych opracował nowe modele piramid i różdżek umożliwiających pomiary różnego rodzaju subtelnych energii. W pracowni Jerzego Bruzgi powstały też unikalne energetyzatory i odpromienniki, których zasada działania oparta była o promieniowanie kształtu. Jednym z bardziej innowacyjnych pomysłów było wykorzystanie oddziaływania układów spiral. Polepszały one zarówno energetykę pomieszczeń jak i niwelowały skutki różnych szkodliwych promieniowań, w tym geopatycznych jak i elektrosmogu. Z kolei Jarosław Topolański wyspecjalizował się w stosowaniu i produkcji produktów pszczelich.

Energetyzator Jerzego Bruzgo na bazie potrójnej spirali. (Zdj.Leszek Matela)
Energetyzator Jerzego Bruzgo na bazie potrójnej spirali. (Zdj.Leszek Matela)

Członkowie i sympatycy Białostockiego Stowarzyszenia Radiestetów spotykali się nie tylko na ul., Warszawskiej, ale w okresie późniejszym w świetlicy przy basenie na ul. Włókienniczej. Od początku lat 90-tych miejscem spotkań ludzi zainteresowanych problematyką radiestezyjną, psychotroniczną i paramedyczną stał się Dom Kultury „Zachęta” przy ul. Piastowskiej. 30 listopada 1992 r. utworzono tu samodzielne Podlaskie Towarzystwo Psychotroniczne z siedzibą w Białymstoku. Spotkania zaczęły odbywać się regularnie w każdą drugą i czwartą środę miesiąca przyciągając nieraz duże rzesze słuchaczy. Przychodzili na nie ludzie różnej profesji i w różnym wieku.  Warto wspomnieć, że do najstarszych członków PTP należała Marianna Borejszo – rocznik 1920 (nota bene specjalistka od uprawy biodynamicznej).

Prelekcje w DK Zachęta przyciągały wiele osób (zdj. T.Toczydłowska)
Prelekcje w DK Zachęta przyciągały wiele osób (zdj. T.Toczydłowska)

W okresie od 24.05.2000 r. do  11.06.2003 r. prezesem PTP była Teresa Toczydłowska, radiestetka, terapeutka i autorka książki Uważaj na myśli, słowa, obrazy oraz nagrań terapeutycznych, dziś prowadząca Centrum Terapii i Edukacji ANTER. (patrz: http://www.toczydlowska.eu/?home )   W ciągu wspomnianych trzech lat pani Teresa nadała nowy impuls działalności towarzystwa zapraszając ciekawych prelegentów.

W ówczesnym zarządzie działali także: Justyna Kalińska (specjalizująca się w medycynie naturalnej i biomasażach), Świetłana Romaniuk (mająca ciekawą praktykę w dziedzinie numerologii), Robert P. Gryguć, Roman Kowalewicz (znawca masażu klasycznego) i Piotr Ossowski.

Ostatnim z przewodniczących PTP był Walerian Olechno, emerytowany nauczyciel i bioenergoterapeuta. W skład zarządu PTP w tamtym okresie wchodzili również: Joanna Kropiwnicka, Irena Laskowska, Marek Chmielewski oraz Robert P. Gryguć.  Niestety pojawiły się różne trudności organizacyjne i Podlaskie Towarzystwo Psychotroniczne rozwiązano na początku 2004 r.

Po 2004 spotkania odbywały się przez jakiś czas w pomieszczeniach Podlaskiego Centrum Szkolenia Psychotronicznego Bionesa na rogu Jana Pawła II i Wierzbowej. Działalność ta jednak po kilkunastu miesiącach wygasła.

Kto wie, może w przyszłości osoby zainteresowane radiestezją i psychotroniką będą chciały w stolicy Podlasia ponownie utworzyć klub wymiany myśli z tego zakresu.

Miejscem spotkań związanych z promocją zdrowia, ezoterykę i psychotroniką była także w latach  90-tych restauracja wegetariańska Ananda przy ul. Warszawskiej w Białymstoku prowadzona wówczas przez Wiktora Faluka.

 Również Tadeusz P. Szewczyk, nauczyciel reiki i autor książek organizował ciekawe kursy i spotkania  w swoim ośrodku przy ul. Antoniuk Fabryczny, a następnie w Centrum Terapii Vigor przy ul. ks. Syczewskiego. Właściciel centrum opracował m.in. własną metodę czyszczenia aury (za pomocą świecy) oraz biopola człowieka (z wykorzystaniem jajka).

Ważnym wydarzeniem było powstanie w Białymstoku w 1992 r. Wydawnictwa Astropsychologii, publikującego książki m.in. z takich dziedzin jak: parapsychologia, radiestezja, psychologia, ezoteryka, medycyna naturalna i rozwój osobisty. Na koniec 2009 r. ogólna liczba wydanych pozycji osiągnęła ponad 600 tytułów, a łączny nakład przekroczył 1,5 miliona egzemplarzy. Publikowali tu swoje prace najwięksi krajowi specjaliści z dziedziny psychotroniki cieszący się międzynarodową renomą. Szkoda, że dziś rzadko Wydawnictwo Astropsychologii wydaje rodzimych autorów, nastawiając się na tłumaczenia z języków obcych.

Przy wydawnictwie powołano policealne Studium Psychologii Psychotronicznej, dzięki któremu osoby zainteresowane wspomnianymi dziedzinami wiedzy mogą pogłębiać swoją wiedzę. Ciekawą inicjatywą Studia Astropsychologii jest rozpoczęty w październiku 2005 r. cykl spotkań z serii „Astropiątki”, których celem jest popularyzacja wiedzy z dziedziny psychologii, parapsychologii, psychotroniki, zdrowego stylu życia, terapii naturalnych. Poruszane tematy to: szeroko pojęta bioenergoterapia, astrologia, feng shui, tarot, runy, karty, uzdrawianie duchowe i inne równie ekscytujące dziedziny. Wykłady miały charakter otwarty i odbywały się przeważnie dwa razy w miesiącu w sali konferencyjnej przy ulicy Antoniuk Fabryczny 55.

 http://www.studioastro.pl/?art=astropiatki

Z pewnością dzieje białostockiego środowiska radiestetów i psychotroników nie są jakimś zamkniętym rozdziałem. Warto je dalej aktualizować. W stolicy Podlasia działa nadal wielu pasjonatów mających ciekawe osiągnięcia we wspomnianych dziedzinach. Pojawiają się też nowi ludzie pełni pomysłów i zapału. Jeśli kogoś w tych wspomnieniach pominąłem, proszę mi o tym przypomnieć drogą mailową. Postaram się w miarę możliwości swoją relację uzupełnić i rozszerzyć. 

 Leszek Matela

informacje o autorze niniejszego opracowania: http://leszekmatela.com/o-autorze/

 

 

Hermann Hesse „Myśli”

Wybór, przekład i słowo wstępne: Leszek Matela

Wydawnictwo Dabar

Lublin 1995

ISBN 83-901671-1-5

1/ Prawdziwe powołanie każdego polega tylko na jednym: odnalezieniu siebie samego.

2/ Porządny człowiek nie czyni kroku, nie zyskując przy tym wrogów.

3/ Człowiek nie może zrozumieć u innych tego, czego sam nie przeżył.

4/ Aby zrodziło się to co możliwe, należy stale próbować tego co niemożliwe.

5/Gdyby kościoły chrześcijańskie i ich księża byli tacy jak Chrystus, nie potrzebni byliby poeci.

6/Tam, gdzie jednoczą się umysł i magia, być może leży tajemnica wszelkich sztuk wyższych.

7/ Samotność jest niezależnością.

8/ Strach odczuwa się tylko wtedy, kiedy nie jest się w zgodzie z samym sobą.

9/ Zło powstaje zawsze tam, gdzie nie wystarcza miłości.

10/ Bez magii świat ten nie byłby do zniesienia.

 

Hermann Hesse (1877-1962)

Pomiar biowitalności ziół

Francuski badacz Antoine Bovis opracował skalę do pomiaru biowitalności. Na podstawie wieloletnich prób ustalił, że poziom energetyczny organizmu zdrowego człowieka wynosi przeciętnie 6500 jednostek, które dzisiaj nazywamy jednostkami Bovisa. Skala została tak pomyślana, iż jej fizykalny zakres sięga od zera do 10000 jednostek. Wielkości powyżej 6500 uważane są za korzystne i stymulujące, natomiast poniżej tej wartości – za niekorzystne i wskazujące na osłabienie lub chorobę. Czym bliżej zera, tym gorzej. Wielkości poniżej 1600 jednostek Bovisa (j.B.) wskazują na całkowity brak siły życiowej.  Przyjęto następujące zakresy dotyczące biowitalności człowieka :

6400-6000j.B. –  osłabienie organizmu

6000-5500j.B. – znaczniejsze osłabienie organizmu lub lekki stan chorobowy

5500-5000j.B. – stan chorobowy

poniżej 5000j.B. – ciężki stan chorobowy

Przeprowadzono testy preparatów dostarczonych przez Centrum Ziołolecznictwa Wilcaccora z Łomianek k/ Warszawy. Charakteryzowały się one wyjątkowo dużym poziomem biowitalności.

Badano też w zakresie jakiej barwy światła słonecznego emitowane jest podstawowe promieniowanie. Jeżeli dominuje kolor biały, to dany preparat działa przede wszystkim wzmacniająco, a gdy zielony – głównie oczyszczająco. Przy niebieskim nasilone jest działanie przeciwzapalne i znieczulające, przy pomarańczowym – pobudzające. Kolor żółty wpływa zaś korzystnie na układ trawienny i pokarmowy, pobudza system nerwowy i sprzyja regeneracji tkanki skórnej. Każdy z preparatów ma specyficzne, szczegółowe działanie podane przez producenta. Badanie emitowanych kolorów pokazuje dodatkowo ich walory energetyczne.

Uzyskano następujące wyniki:

  • Wilcacorra Forte w kapsułkach – 8800-9000j.B. – kolor biały
  • Wilcacorra kora – 8200j.B. – kolor biały
  • Wilcacorra liście – 7700j.B. – kolor biały
  • Reishi forte kapsułki – 8700j.B. – kolor zielony
  • Reishi  puder –  7900j.B. – kolor zielony
  • Cordyceps kapsułki  – 8400-8500j.B. – kolor zielony
  • Wilcacorra ekstrakt  – 8200 – 8500j.B – kolor biały
  • Wilcashi forte – 8000j.B. – biały i zielony
  • Graviola susz – 7600 j.B. – kolor zielony
  • Graviola atomizowana – 7800j.B. – kolor zielony
  • Maca proszek – 7300j.B. – kolor pomarańczowy
  • Ubos kora – 7200j.B. – kolor niebieski
  • Chuchuhuasi kora – 7400j.B. – kolor żółty
  • Fin mycelcaps – 7700-7900j.B. – kolor żółty
  • MGN-3 – 7700-7800j.B. – kolor zielony

Woda po zaparzeniu kory Wilcaccory zwiększała biowitalność do 7600-7700j.B., a liści Wilcaccory do 7400-7600j.B., natomiast po 30 min. gotowania pod przykryciem do ponad 8000 j.B. Dodatkowo można uzyskać jeszcze ok. 200j.B. więcej, jeśli podczas gotowania Wilcacorry będziemy co kilka minut mieszali prawoskrętnie wodę wraz z preparatem. Jest to jeden z prostych sposobów dynamizowania preparatów ziołowych.

Znacząco wzrastał poziom biowitalności ludzi po spożyciu naparu zarówno kory jak i liści Wilcaccory. Zarejestrowano wyniki wzrostu od 300 do 1500j.B. Jeszcze  lepsze wyniki odnotowano przy zażyciu 2 tabletek Wilcaccory w kapsułkach. Poziom wzrostu sięgał wówczas od 350 do 2000j.B i utrzymywał się przez kilka godzin. Jest to wynik rzadko spotykany nawet wśród najbardziej skutecznych ekstraktów ziołowych! Z pewnością duże znaczenie posiadał fakt, iż dystrybutor w/w preparatów – Centrum Ziołolecznictwa Wilcaccora – sprowadza je bezpośrednio ze stworzonego przez ojca Edmunda Szeligę instytutu IPIFA z Peru. Polski zakonnik poświęcił wiele lat na wyselekcjonowanie odpowiedniego gatunku vilcacory (Uncaria tomentosa) i opracowanie procesu przygotowania preparatów, aby zostały zachowane jak najlepsze właściwości rośliny.

Duże wzrosty biowitalności rzędu 500-1400j.B. zaobserwowano również po zażyciu pozostałych badanych preparatów.

Zioła IPIFAInformacje o wymienionych preparatach ziołowych można uzyskać w Centrum Ziołolecznictwa Wilcaccora, ul. Warszawska 71 A, 05-092 Łomianki, tel.22-751-85-43.

Centrum Ziołolecznictwa Wilcaccora od wielu lat ściśle współpracuje z IPIFA (Instytut Badań Fitoterapii Andyjskiej ) i  stamtąd, od współpracowników ojca Szeligi, sprowadza atestowane zioła. Centrum działa od 1996 r, a od 1998 współpracuje z IPIFA.

Informacje:

http://unadegato.pl/

Na stronie internetowej Centrum opublikowano m.in. wyniki badań naukowych vilcacory przeprowadzonych pod kierunkiem prof. Mieczysława Kurasia z Uniwersytetu Warszawskiego.

Centrum Ziołolecznictwa Wilcaccora współpracuje również   z prof. Krzysztofem Gulewiczem z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu.

11 lutego 2012 roku Centrum zorganizowało I krajowe sympozjum dotyczące fitoterapeutycznego działania vilcacory (Uncaria tomentosa) i reishi (Ganoderma lucidum). Przewodniczącym sympozjum był prof. dr hab. Krzysztof Gulewicz, wykłady wygłosili: lek med Janusz Dzik, dr Radosław Pilarski, prof. dr hab. Mieczysław Kuraś, dr Julita Nowakowska, dr n. med Norbert Szaluś, Olga Bemowska, mgr Anita Kośmider oraz dr n. med. Jerzy Świerż.

 Z preparatów ziołowych znajdujących się w ofercie Centrum prowadzone są badania naukowe na Wydziale Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, a  prace na temat tych badań były publikowane w Journal of Ethnopharmacology.

Każda partia sprowadzanych roślin badana jest przez Zakład Ekotoksykologii Roślin na Uniwersytecie Warszawskim pod kierunkiem prof. dr hab. Mieczysława Kurasia. Ścisła współpraca z prof. dr hab. Mieczysławem Kurasiem i prof. dr hab. Krzysztofem Gulewiczem z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu gwarantuje najwyższą jakość i skuteczność.

Centrum Ziołolecznictwa Wilcaccora może pochwalić się stworzeniem wyjątkowego preparatu WILCASHI FORTE składającego się z kory Uncaria tomentosa (VILCACORA) i Ganoderma lucidum (zarodniki grzyba REISHI). Preparat ten posiada wielokierunkowe działanie terapeutyczne, które z powodzeniem można wykorzystać wspomagając leczenie wielu chorób.

Centrum Ziołolecznictwa Wilcaccora współpracuje na co dzień  również z trzema lekarzami onkologami, internistą, pediatrą oraz lekarzem sportowym.

 

Uwaga: relacja dotycząca badań suple­mentu diety nie jest jaką­kol­wiek wska­zówką medyczną. Po poradę należy zwra­cać się indy­wi­du­al­nie do leka­rza lub farmaceuty! 

Rozdroża, czyli zwierzenia gnostyka

To nie tylko książka biograficzna Jerzego Prokopiuka, ale również próba przedstawienia i uporządkowania jego światopoglądu. W książce znajdziemy również wybór jego poezji młodzieńczej, a także notatki z rozmów z myślicielem i gnostykiem Robertem Walterem.

Ciekawa lektura podsumowująca życie i twórczość autora.

http://www.kos.com.pl/rozdroza_czyli_zwierzenia_gnostyka_prokopiuk.html